powrót

Dlaczego kochamy Sylwestra?

2008-10-15
Andrzej P.
Pani Bronisława z warzywniaka na rogu kocha Sylwestra, bo jest jej mężem i jej nie bije, pomimo, że od czasu do czasu zupa jest za słona, a kotlet surowy. Pan Przemek z delikatesów koło przystanku, uwielbia Sylwestra, bo w tym dniu ma najwyższy utarg w całym, długim roku i chociaż zamyka wcześniej niż zwykle, musi prosić pół rodziny o pomoc w konwojowaniu gotówki. Pani Grażynka z restauracji Pod Klonem utrzymuje, że Sylwester1 jest wypas, bo tego dnia robi szaloną, całonocną imprezkę dla masy wyposzczonych tańca ludzi, a do tego zasobnych w gotówkę i lubiących dobrą kuchnię spod znaku dziczyzny. Pan Antoni, taksówkarz z dziada pradziada jest zdania, że Sylwester to kapitalny dzień, bo, co prawda trzeba pracować, to jest tyle roboty, że kasa sama pcha się do portfela. Jedynym szkopułem jest fakt, że należy uważać, bo klientela tego dnia jest wyjątkowo podchmielona i chętna do waśni. Panna Eugienia, sprzątaczka na nowym osiedlu w przeciwieństwie do większości mieszkańców nie lubi Sylwestra wcale, bo taki bałagan ludziska zostawiają po sobie na drugi dzień, że nie wiadomo gdzie ręce włożyć i jak to wszystko posprzątać...? A co każdy z nas sądzi o tym dniu? Cóż, spróbujmy sobie odpowiedzieć na to pytanie zanim zaszumi nam w głowie dobrze schłodzony szampan...
1 Sylwester - tu możesz dodać swoją ofertę. Sylwester w górach, nad morzem, nad jeziorem i na Słowacji.